17.05.2013

Zielnik ścienny



Nie ma to jak świeże zioła. Jestem uzależniona od bazylii, koperku, pietruszki. Cenię wyrafinowany aromat szałwii, zapach tymianku i kolendry oraz świeżość mięty. O lat w mojej kuchni rządzi rozmaryn i zawsze mam gdzieś pod ręką lubczyk. Mogłabym tak wyliczać bez końca. Zioła stoją u mnie w doniczkach przy oknie lub w szklance z wodą na drzwiach lodówki. Najchętniej używam świeżych. Niestety nie wszystkie łatwo dostać i wtedy wykorzystuję suszone. To nie to samo jednak, zgodzicie się ze mną? Ach, przydałby mi się taki pomysłowy zielnik ścienny do przechowywania ziół.... 


*******


16.05.2013

projekt i....







Każdy z nas zna miejsca, które zapamiętuję się na dłużej i chętnie do nich wraca. Miejsca te głównie tworzą ludzie z krwi i kości dbając o ich szczególny wystrój oraz odpowiednią atmosferę.  Dziś chciałabym pokazać wam drodzy czytelnicy niebanalne wnętrze pewnej klubowej kawiarenki do której z całą pewnością zajrzę jak będę w Krakowie. Hamsę odkryłam na blogu architekta wnętrz oraz założycielki pracowni projekt i, Sylwii Liana, która jest jednocześnie właścicielką sklepu freeDOM z designerskimi dodatkami. Skąpana w kilku odcieniach zieleni klimatyczna knajpka kryje w swoim wnętrzu wiele zaskakujących, artystycznych rozwiązań typowych dla szalenie twórczej i wciąż zapracowanej Sylwii. Trudno doszukać się tu nadęcia i zbytecznego rozmachu. Widziałam już kilka projektów jej autorstwa, ten jednak wybitnie przypadł mi do gustu. Mogłabym siedzieć tam bez końca kosztując potraw kuchni izraelskiej. Po obfitym posiłku można nawet przyjąć mniej formalną pozycję i ulec zachęcającym wdziękom leżanki stworzonej z palet i mnóstwa kolorowych materacy. Gratuluję Sylwia! 


Więcej informacji oraz zdjęć znajdziecie: blog projekt i...
Inne realizacje autorskiej pracowni projektowej : tutaj

15.05.2013

Siatka



Doskonale pamiętam z okresu dzieciństwa jak z taką plastikową siatką 
chadzało się po zakupy. 

U nas w domu służyła głównie w sezonie letnim do transportowania 
ogromnych, słodkich jak miód, mięsistych arbuzów. 
Nie istnieją już chyba arbuzy wielkości dyni i gdzieś 
przepadły niezapomniane smaki owoców 
z tamtych lat. 

A siatki? Sami widzicie. 
Bawełniane z pomponami, złota rączka. 
Trala lala....
Wiadomo przecież, nie na kartofle.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails